czwartek, 20 września 2012

Prawdziwa przyjaźń...

Prawdziwi przyjaciele są z nami zawsze:-) Gdy ich potrzebujemy powinni być pod ręką:-) To moja życiowa filozofia. Moim przyjacielem do grobowej deski są mój Tiger:-) i Misio.
Śpimy razem w łóżeczku i wspólnie się bawimy. Czasami też wspólnie robimy kosmiczne ewolucje:-) tzn. poruszamy się z prędkością światła kiedy ktoś nas pragnie rozdzielić;-)
Tigera dostałem w prezencie, natomiast Misio wystawał z doniczki. Chyba już wystarczająco urósł, bo Pańcia go nie podlewała - to go sobie wziąłem i pośliniłem. Jest zasada poślinione - to już Budrysowe i tego się będziemy trzymać:-))Ostatnio Misiowi odpadła łapa i taki jest teraz jednoręki bandyta, no ale przepraszam szycie to jest ponad moje możliwości, a zresztą mi to nie przeszkadza:-) i tak go lubię.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz