wtorek, 11 września 2012

Myju, myju...

Jak każdy porządny psiak dbam o higienę. Czasami jednak dbają za mnie:-))) Pańcia uważa że porządny domowy pies:-) to czysty i zadbany pies, więc wykąpała mnie najdokładniej jak tylko mogła:-). A niewiele mogła, bo w ruch zamiast prysznica poszła jedynie gąbka i miska. Za żadne skarby, a nawet przysmaki nie wejdę do łazienki. Jakiś czas temu moja szyja nabrała należytego blasku, a kilka dni później Pańcia zajęła się ogonem i jestem nówka sztuka. Tzn. byłem do niedzielnego spaceru:-) heheheh po nim wróciłem z czarnymi nogami heheh. Pańcia mnie przekonała że łazienka nie gryzie i jakoś mnie do niej dotachała;-) Fotki ze spaceru do lasu i pierwszego biegania bez smyczy już jutro:-) A teraz ja z moimi osobistymi ręcznikami:-)) To nic że różowe:-))) W psim świecie nie przejmujemy się pierdołami:-)))









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz