sobota, 8 września 2012

Mam prawdziwny domek...

Hurrra:-)
Okazalo sie ze Nowy i Nowy to mój Pan i Pańcia:-))) Dostałem od nich nowe łóżko i przyjaciela Tigera:-). Łóżko bardzo mi się podoba. Mieszczę się w nim nawet jak mam całkiem proste nóżki. 
Fajnie, że wreszcie mnie ktoś pokocha na dłużej. Już mam tutaj swoje przyjaciółki i przyjacieli ;-) Mam swoje miejsce, swoje trawniki, swoje auto, swoje szelki i rodzinę, która mnie pokochała takim jakim jestem:-))))) z moimi smutkami i radościami, szczekaniem z radości i potopem w przedpokoju po napiciu się wody :-D Mam też odrobinę spokoju w moim psim sercu.
Już nie zrywam się w nocy na dźwięk kroków, bo wiem że najdalej pójdą sobie do kibelka i zaraz wrócą. Nie boję się już zostawać sam, bo o jakiej porze by nie wyszli to zawsze do mnie wracają. Co nie zmienia faktu, że za każdym razem cieszę się kosmicznie:-) Teraz mam Tigera to będzie mi trochę raźniej:-)) 
Już nie podskakuję do okna jak wychodzą, bo ... i tak nic nie widać ;-P
Jest dobrze a będzie jeszcze fajniej. Czuję to moim wielkim brązowym nochalem.

Pańcia umyła mi dzisiaj ogon i wreszcie zobaczyłem że ma taki kolor jak cały Ja:-)) Do tej pory wyglądał jakby ktoś go do mnie przypiął z innego psa:-)))

AAAA i dostałem obroże od Pani Krysi:-)) Fajna taka ze zintegrowaną smyczą. Trochę na mnie za duża, ale jeszcze trochę podrosnę podobno i będzie ok:-) Dziękuję:-))))))






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz