sobota, 22 września 2012

Kocyk..

Generalnie jestem czyściochem, ale moje pojęcie czystości różni się od tego którego prezentują Pańciowie. Lubię spać w czystym łóżeczku kiedy mam czysty kocyk, ale jakoś nie potrafię zrozumieć czemu nie mogę wejść do niego w zabłoconych nóżkach. Przecież to tylko błoto , a nie np.... no coś innego.
W każdym razie jak tylko spadnie kilka kropel deszczu to pucują mi stopy jak w jakimś SPA. I dopiero czysty i pachnący mogę legnąć na kocyku;-) Poniżej znajdziecie fotki z mojego pierwszego spotkania z kocykiem. Tarmosiliśmy się zdrowo:-) Pańcia stała zdziwiona, pewnie zastanawiała się o co mi chodzi?? :-)
Po chwili wszystko ustało i nastała cisza. Uspokoiłem się bo już wszystko było ok:-)) Urwałem metkę która mnie drapała w brzucho:-))











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz