środa, 29 sierpnia 2012

Nowy domek.?...

Do mojego nowego domu pojechałem autkiem. Lubię auta składam się jak scyzoryk pod siedzeniem, zamykam oczka i śpiąc marzę o fajnej rodzince. Wieczorem trochę tych nowych przestraszyłem, bo zacząłem szczekać jak szalony. Wiedziałem, że się trochę bali co to będzie, bo nie wyczułem nigdzie zapachu jakiegoś potencjalnego rywala.Pomyślałem że to  psio niedoświadczeni byli:-)) Po tym jak mi paluchem pokazali gdzie mam się przekimać zaczęli gadać o swoim poprzednich psach i się trochę uspokoiłem, że nie takie z nich zieleniaki:-) i trochę wiedzą co i jak:-)
Dostałem jakąś karmę w granatowej torebce, nową super wielką michę:-) trochę dla mnie za wielką:-)) i nowego gryzaka, ale z tych wrażeń to nawet szybko zasnąłem i jeszcze tylko słyszałem przez sen: " Jaki on cudny, piękny i mądry". A może mi się tylko śniło ;-P? 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz